Zalogowany: Gość
ZALOGUJ
Kronika świata • Anno Domini 1425

Z Popiołów i Krwi Kronika pogranicza

Nie jesteś głównym bohaterem dawnej księgi. Jesteś człowiekiem żyjącym w świecie, który już płonie. Tu każda decyzja może dopisać własny wers do kroniki.

Otwórz kronikę

Królestwa

Polska, Czechy, Śląsk, Zakon i Węgry walczą o wpływy, ziemię, wiarę i własną pamięć.

Wojna

Husyckie tabory, najemnicy, rozbite trakty i płonące miasta tworzą codzienność tej epoki.

Tajemnica

Aurum Nigrum nie potrzebuje armii. Wystarczy informacja, strach i człowiek w odpowiednim miejscu.

Nie poznasz tutaj jednego bohatera. Poznasz świat, który tworzy bohaterów… i ich niszczy.

Rok Pański tysiąc czterysta dwudziesty piąty.

Europa Środkowa nie zna pokoju. Zna jedynie krótkie chwile ciszy między jedną wojną a drugą.

Na północy wznoszą się czerwone mury Zakonu. Na południu płoną Czechy. Śląsk drży między obcymi wpływami, a trakty pełne są kupców, dezerterów, kaznodziejów i ludzi, którzy utracili wszystko.

Nie jesteś bohaterem dawnej pieśni. Nie nosisz korony. Nie masz zapisanej przyszłości.

Jesteś jednym z tych, którzy przyszli po czasie wielkich zdrad. A jednak w świecie z popiołów i krwi nawet zwykły człowiek może zostać zapisany w kronice.

„Historia nie zawsze wybiera królów. Czasem wybiera tych, którzy po prostu przeżyli.”

Ten świat nie należy do jednej korony. Jest rozdarty pomiędzy Polskę, Zakon, Czechy, Śląsk i Węgry.

Polska pamięta Grunwald. Zakon pamięta upokorzenie. Czechy pamiętają stos Jana Husa. Węgry patrzą z południa, a Śląsk liczy straty, zanim jeszcze rozlegną się trąby wojenne.

Miasta handlują, choć wiedzą, że jutro mogą spłonąć. Karczmarze nalewają piwo ludziom, którzy rano mogą stanąć po przeciwnych stronach pola bitwy. Mnisi modlą się za dusze, które sami wydali na śmierć.

Tutaj historia nie jest zapisywana wyłącznie przez królów. Czasem zapisuje ją chłop z cepem. Czasem kupiec z sakwą srebra. Czasem zabójca, który nie chce już zabijać.

„Na pograniczu nie pytają, skąd idziesz. Pytają, czy masz czym zapłacić i czy umiesz się bronić.”

Malbork to nie tylko twierdza. To miejsce, gdzie modlitwa miesza się z rozkazem, a rozkaz z krwią.

Malbork. Ceglana twierdza północy. Serce Zakonu. Miejsce, gdzie modlitwa miesza się z rozkazem, a rozkaz z krwią.

Mówi się, że pod jego murami istnieją korytarze, których nie ma na żadnej mapie. Sale, w których palono księgi. Cele, z których nie wracały nawet echa.

Niektórzy twierdzą, że podczas pewnej zimowej nocy spłonęły tam archiwa. Inni mówią, że ogień był tylko zasłoną, a prawdziwa tajemnica została wyniesiona poza mury.

Zakon nigdy tego nie potwierdził. Ale od tamtej pory w Malborku częściej zamykano drzwi. I ciszej wypowiadano imiona zmarłych.

„Mury Malborka nie przebaczają. One archiwizują.”

Są nazwy, których nie zapisuje się w oficjalnych kronikach. Aurum Nigrum jest jedną z nich.

Aurum Nigrum. Czarne Złoto.

Jedni mówią, że to bractwo uczonych. Inni, że sieć szpiegów. Jeszcze inni, że cień starszy niż królestwa, który żywi się wojną, wiedzą i strachem.

Ich znakiem ma być złote oko wpisane w krzyż. Ich ludzie nie noszą jednego płaszcza. Mogą być zakonnikami, kupcami, lekarzami, pisarzami albo doradcami królów.

Nie szukają zwycięstwa jednej strony. Szukają równowagi. A równowaga, w ich rozumieniu, bardzo często oznacza krew.

„Nie wszystkie wojny prowadzi się mieczem. Niektóre zaczynają się od szeptu.”

Po śmierci Jana Husa ogień nie zgasł. Przeniósł się z drewna na miasta, z miast na serca, z serc na pola bitew.

Czechy płoną.

Od dnia, w którym Jan Hus spłonął na stosie, ogień nie zgasł. Przeniósł się z drewna na miasta, z miast na serca, z serc na pola bitew.

Husyci nie walczą jak dawni rycerze. Ich wozy stają się murami. Ich chłopi stają się żołnierzami. Ich pieśni niosą się dalej niż rozkazy książąt.

Dla jednych są heretykami. Dla innych ostatnimi ludźmi, którzy odważyli się powiedzieć, że prawda nie należy do możnych.

W ich ogniu można znaleźć wolność. Albo własny koniec.

„Światło i ogień wyglądają podobnie, dopóki nie podejdziesz zbyt blisko.”

Świat nie czekał na ciebie. Ale teraz, gdy już tu jesteś, zostawisz w nim ślad.

Nie jesteś królem. Nie jesteś świętym. Nie jesteś bohaterem, którego imię śpiewają minstrele.

Jesteś człowiekiem tej epoki.

Możesz nieść miecz. Możesz handlować. Możesz kraść. Możesz leczyć. Możesz kłamać. Możesz modlić się do Boga albo do własnego przetrwania.

Świat nie czekał na ciebie. Ale teraz, gdy już tu jesteś, zostawisz w nim ślad.

Może będzie to tylko podpis na starym rachunku. Może imię wyryte nożem w belce karczmy. A może rozdział, którego przyszli kronikarze nie odważą się pominąć.

„Nie musisz być wybrańcem, aby zostać zapamiętanym.”

Z Popiołów i Krwi nie opowiada jednej historii. To świat, który czeka, aż dopiszesz własną.

Otwórz kronikę. Przekrocz trakt. Wejdź między ludzi, którzy wierzą, że żyją w czasach ostatecznych.

Tutaj każda decyzja może mieć cenę. Każdy sojusz może stać się zdradą. Każdy cień może ukrywać człowieka, który wie więcej, niż powinien.

Z Popiołów i Krwi nie opowiada jednej historii. To świat, który czeka, aż dopiszesz własną.

„Czasem wystarczy przeżyć wystarczająco długo, aby samemu stać się częścią kroniki.”

Wejdź do świata

Nie musisz zostać bohaterem legend. Czasem wystarczy przeżyć wystarczająco długo, aby samemu stać się częścią kroniki.

Przejdź do gry
Teraz odtwarzasz
Kronika